Sex Fiction

Brzmi to trochę jak początek filmu fantastyczno-naukowego ale mogłoby to zacząć się tak: Pewnego dnia władze absolutnie zakazały aborcji. Kobiety przestały mieć przyjemność z uprawiania sexu. W strachu przed karą pozbawienia wolności i gwałtem straciły swoją kobiecość i zażywając pigułki hormonalne zmieniły się w mężczyzn. Ubierały się jak mężczyźni, zachowywały się jak oni, zmieniły imiona na męskie. Nikt teraz nie wie kto jest teraz kobietą a kto mężczyzną. Od 10 lat nie urodziło się ani jedno dziecko. W kraju zapanował chaos.

"Seksmisja", "Ludzkie dzieci", "Demon Seed", "Saturn 3", "Moon", "Obcy", "THX 1138", "Ex Machine". Wiele z filmów fantastycznonaukowych odnosi się do seksualności.

Ostatnio pisałem o traumie AIDS. O tym, jak bardzo choroba wpłynęła na moje pokolenie - pokolenie JP2, w moim rozumieniu - pokolenie HIV. Po publikacji parę osób napisało do mnie: "Konrad to ty też? Miałam dokładnie to samo. Poczułem ulgę czytając te słowa, wielkie dzięki."

No nie ma za co. Ja tylko opisuje swoje przeżycia wierząc, że dotrze to do czytelnika. Jak powiada Robert McKee - guru scenarzystów - nie ma nic piękniejszego w historii niż prawda. Jakie będą miały traumy nasze dzieci? Czy możliwe jest, że sex stanie się niepotrzebny jak w filmie "Mr Nobody" lub zamiast stosunku seksualnego wystarczy nam kapsuła szczęścia jak w filmie Woodego Allena pt. "Śpioch"? Może sex stanie się staromodny, skoro nie można go uprawiać bez konsekwencji? Kto wie, może będą "dzieciaki", które od dziesięcioleci uprawiają sex w prezerwatywie nie wiedząc, jak to naprawdę jest bez, do momentu kiedy kiedyś pęknie. Kto wie, może już takie osoby są.

Chciałbym na chwilę zapomnieć tu o argumentach ekstremalnych jak zdeformowane płody (choć to naprawdę wielka inspiracja dla projektu filmowego rodem z horroru, kiedy zdeformowane dziecko przeżywa poród i mści się na społeczeństwie). Nie chcę też pisać o gwałcie, choć wiem, że to bardzo ostry i bezdyskusyjny kontrargument dla siły rządzącej. Pomyślmy o wszystkich. O społeczeństwie. Jesteśmy trochę nagimi małpami jeśli chodzi o ewolucję pożądania. Mamy swoje odruchy seksualne już od najmłodszych lat. Zabawa w doktora w przedszkolu to nie mit, to się dzieje naprawdę, my się chcemy dotykać i być dotykanym.

Nasze głębokie ID ma jedną i tylko jedną misję - stworzenie doskonałego potomka. Nasze EGO uczy naszą świadomość jakie osoby, pod względem fizycznym, społecznym i ekonomicznym, nadają się na dobrego reproduktora. Jest też SUPEREGO, które zakazuje i nakazuje jak postępować. Wmawia nam co jest dobre a co złe w zależności od punktu widzenia. Strach może to wszystko zaprzepaścić, bo strach generalnie paraliżuje wszystko.

Wiem coś o tym, bo niejednokrotnie się bałem. Mój pierwszy test ciążowy robiłem z dziewczyną zaraz po skończeniu liceum. Ojej. To chyba były najdłuższe trzy minuty w moim ówczesnym życiu. I co teraz będzie? Jak jedna kreska może zmienić moje życie. Czy jetem temu winny? Czy mogłem coś zrobić inaczej? A może to przeznaczenie? A może czysta głupota? Obiecuję, że już nigdy tego nie zrobię. Od dzisiaj będę uważał. Od dziś już żadna prezerwatywa nie pęknie. Będę zakładał dwie, nie - trzy, a czemu nie? W końcu nie bez powodu są trzy w pudełku podstawowym. Patrzyłem na kobiety z wózkami jak na plagę egipską. Dosłownie widziałem je wszędzie. Czy to naprawdę teraz? Nieodwracalnie? Z nią i tylko nią? A nie inną?

Nie mogę powiedzieć, że każdy z was to miał, bo być może nie miał. Ja miałem i nie wstydzę się tego. Tak bałem się, razem się baliśmy i szczęśliwie uprawialiśmy sex, kiedy okazywało się, że jest tylko jedna kreska na plastikowym teście. Wyobraziłem sobie nawet kolesia, który ma własny klaser z testami ciążowymi i ogląda go w zaciszu swojego mieszkania, kiedy nikogo nie ma w pobliżu. To tylko moje fantasmagorie. Nie martwcie się, jestem tylko skromnym scenarzystą. To tylko hipotezy. Bajki na dobranoc. Entertainment.

Ale co jeśli to stanie się prawdą? I ludzie przestaną się ze sobą kochać? W strachu przed religiami i rządem staną się robotami nowoczesnej korpo-infrastruktury? Nie będzie dotyku, miłości, tylko patriotyczny obowiązek. Obowiązek dla idei, by dany kraj nie został zaatakowany przez inny kraj. Jak będzie nas więcej, to będzie nam łatwiej. Lepiej. Naprawdę, to aż tak proste?

To tylko film fantastyczno-naukowy, musi mieć trochę grozy ale w każdej hipotezie tkwi trochę prawy. Dlatego interesują nas filmy Since Fiction. Co by było gdyby? Uwielbiam je.

Reasumując. Strach jest wsteczny. Strach paraliżuje i robi to naturalnie. Bez strachu człowiek pędzi na pełnych obrotach. Kocha się na pełnych obrotach, tworzy na pełnych obrotach, pisze na pełnych obrotach. Strach paraliżuje. Wiem coś o tym, przecież napisałem coś czego się boję ale jednak napisałem. I tak będzie też z sexem, starym dobrym ewolucyjnym wynalazkiem Boga. Przetrwa i tę próbę.
Trwa ładowanie komentarzy...